Morasko

OGÓLNA CRARAKTERYSTYKA
Wycieczka umożliwia poznanie obszarów położonych na północ od miasta. Jest bardzo krótka ze względu na formalnie zamknięty teren poligonu, lecz prowadzi po urozmaiconym terenie. Świetnie nadaje się na popołudniowy wypad za miasto. Będziemy mieć okazję odwiedzić najwyższe wzgórze okolic Poznania –– MoraskąGórę (154 m n.p.m.) oraz rezerwat ,,Meteoryt", gdzie zachowały się ślady upadku meteorytu sprzed 5000 lat. Zalesione kratery wyglądaja naprawdę niesamowicie i choćby z ich powodu warto wybrać się na przejażdżkę. Dalej trasa wyc–ieczki biegnie gruntowymi drogami wzdłuż granicy poligonu. Za Radojewem zjcżdżamy w dolinę Warty, którą powoli wracamy w kierunku punktu startowego. UWAGA! Tereny Góry Moraskiej i miejsce upadku meteorytu znajdują się pod ochroną. Stosujmy się więc do ograniczeń i znaków obowiązujących W rezerwacie i nie szukajmy nowych ścieżek. Jeżdżąc w miejscach niedozwolonych przyczyniamy się do nakładania dalszych ograniczeń na użytkowników rowerów górskich!

OPIS TRASY
Wycieczkę zaczynamy przy niestrzeżonym przejeżdzie kolejowym znajdującym się przy końcowej pętli szybkiego tramwaju na osiedlu Jana lll Sobieskiego. Przez pierwsze 2.8 km (do szczytu Moraskiej Góry) będziemy jechali żóltym szlakiem. Przejeżdżamy przez torowisko i od razu skręcamy w lewo, w żużlową drogę. która po chwili się rozwidla - wybieramy prawa odnogę przechodzącą później w polną drogę. Jedziemy, oddalając się powoli od osiedli, aż do skrzyżowania z szosa. 1.0 km Na skrzyżowaniu jedziemy prosto asfaltem. J ednak już po 30 m skręcamy W prawo, w gruntową drogę. Wiedzie ona wzdłuż lasu cały czas prosto. Droga jest fragmentami dość piaszczysta – rada na zapadające się koła jest jazda jak najbliżej lasu. Śpore wzniesienie, które widzimy po prawej stronie, kryje w sobie olbrzymie zbiomiki wody, a właściwy szczyt Moraskiej Góry jest ukryty za drzewami. Po wjeżdzie do lasu droga zamienia się w ścieżkę i powoli wspina się pod górę. Jedziemy cały czas prosto w bardzo ładnym lesie – mijamy wiele ciekawych i kuszacych odgałęzień -– ich poznanie zostawmy sobie jednak na następną wycieczkę w okolicy. Dalej ścieżka staje się szersza i w końcu skręca.my w prawo, kierując się znakami żóltego szlaku. Czeka nas jeszcze najbardziej stroma część podjazdu, który jednak nic należy do trudnych. Na szczycie nie oczekujlny spektakularnych widoków – jest on niemal w całości zalesiony. Mozemyjednak odpocząć chwilkę na niewielkiej trawiastcj polance. 2.8 km, Pierwsze 140 m ze szczytu zjeżdżamy tą samą drogą, którą dostaliśmy się na górę. Docieramy do drogi, od której zaczynał się ostateczny podjazd i skręcamy w prawo. Tym sposobem bardzo szybko wydostajelny się z lasu na asfaltową drogę. 3.l km Skręcamy w prawo ijedzielny w dół asfaltem. Po 350 m mij amy przejście dla pieszych i skręcamy w lewo, w leśną drogę. Znajdujemy się ponownie na żółtym szlaku. Jadąc dalej natknielny się na leśniczówkę i ławeczki dla chcących odpocząć; w tyln l11l6jSCLl skręcalny w prawo. Dosłownie po kilku lnetrach szlak odchodzi W lewo; niestety ścieżka ta jest zamknięta dla rowerów – pojedzicmy więc prosto. 150 m dalej żółty szlak ponownie dołącza do naszej drogi. W tym miejscu skręcalny lekko w prawo – chcąc zobaczyć największy ’z kraterów pozostawionych przez meteoryt należy przejść kawałeczek w lewo żółtym szlakiem prowadząc rower –– naprawdę warto! Po powrocie z pieszej „wycicczki” wyjcżdżalny Z rezerwatu żółtym szlakiem, który będzie naln towarzyszył do Moraska. Docicramy ponownie do szosy ijcdziemy nią w lewo, aby po 550 ln znaleźć się przy zabudowaniach Moraska. Po lewej rozciąga się dobry widok na poligon wojskowy – obszar stosunkowo dziki i atrakcyjny dla rowcrzysty górskicgo, lecz niestety wjazd na ten teren jest zabroniony. W dalszej części wycieczki będziemy poruszać się wzdłuż granicy poligonu.